avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


13 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Fantasmagoria
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
22 stycznia 2004, 09:17:21


PKP - Podróże Komicznym Pociągiem - podróż I (autentyczne)

Myślałam, że poczytam sobie książkę. Wsiadłam do pustego przedziału, rzuciłam walizkę na półkę i skuliłam się wygodnie w kąciku przedziału. Pociąg był podstawiany, do odjazdu została jeszcze chwilka, kiedy przez otwarte drzwi zajrzała pani w wieku około pięćdziesiątki, rzutem oka w moją stronę przekonała się, że wyglądam niegroźnie i już po chwili była ich piątka – dwie panie, dwie dziewczynki i chłopak. Święty spokój diabli wzięli.

Pani nr 1: No to sobie pojedziemy... Tyle godzin w pociągu, Matko Boska, jak my to wytrzymamy?
Pani nr 2: Tak, tak, taaaak. Noooo taaak, pojedziemy sobie długo... Taaak, ciężko będzie wytrzymać...
Pani nr 1: A to wszystko to pani?
Pani nr 2: A nie nie, chłopak mój a dziewczynki to od sąsiadki, chciały zobaczyć, jak to jest na przysiędze to żeśmy je wzięli. Weronika, weź no se bułeczkę, chcesz?
Weronika: Nie, dziękuję, nie jestem jeszcze głodna.
Pani nr 2: Ale zobacz, dobra bułeczka, z serkiem tu masz, no, nie chcesz? Dominika, a ty? Tu zobacz, z serkiem masz albo z pasztecikiem, co? Weź se dziecko, chudziutka taka jesteś.
Dominika: Ale my mamy jeszcze swoje kanapki.
Pani nr 2: No to jakbyście chciały to mówić, a herbatka jest, herbatki nie chcecie? Paweł, a ty kanapkę chcesz? Z serem tu masz, no.

Chwila ciszy, dziewczynki bawią się jakąś grą, Paweł dał się przekonać do kanapki.

Pani nr 1: Tym naszym to tam pewnie lekko nie jest... Mój to się tak ucieszył jak żem mu powiedziała, że przyjadę.
Pani nr 2: Taaak, tak pewnie, że lekko to im tam nie jest, taaak.
Pani nr 1: Ale teraz to młodym w ogóle lekko nie jest...
Pani nr 2: Taaak, no pewnie, że to im teraz też nie jest lekko, młodzi to ciężko mają, tak taaak. Weronika, cukierka se weźcie, dobre owocowe takie.

Częstuje dzieci, Panią nr1 i macha do mnie.

Pani nr 2: Pani, niech no se pani weźmie cukierka, na zdrowie.

Biorę cukierka, dziękuję i staram się czytać dalej.

Pani nr 2: Dziewczynki, a rogalika byście zjadły? Weronika, no, weźcie se, Dominika, nie chcesz? Paweł, jak kanapkę zjesz to tu rogaliki są, z czekoladą takie.

Wyciąga torebkę z rogalikami w moją stronę.

Pani nr 2: Weź se pani rogalika, z czekoladą są.

Wymawiam się zjedzonym przed chwilką śniadaniem. Po chwili Pani nr 2 podsuwa mi kolejną torebkę, tym razem ze śmietankowymi cukierkami.

Pani nr 2: A cukierka pani zje? Mleczne takie, dobre są.

Dla świętego spokoju biorę cukierka i jem go jak najwolniej, żeby nie proponowała mi już nic innego. Wtulam się w oparcie i zamykam oczy, nie ma mowy o zaśnięciu, ciągle słyszę ożywione pogaduszki dwóch pań. Pociąg dojeżdża do mojej stacji, wstaję z ulgą a wychodząc z przedziału słyszę jeszcze jak Pani nr 2 stara się nakarmić wszystkich chlebem z kiełbasą...


komentarze
~...:::jonathan:::...
gate4ugazeta.pl
2004-01-29, 15:04:13:
go��
wiesz końec był debest, rozwalił mnie realizmem polskiej świadomości. typowyPolak, typowe zagrywki Polaka.... fazerski.... czemu pociagami nie jezdżę....?

O utworze:

wyświetleń:1243
komentarzy:1


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Fantasmagoria
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.