avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
imagine
debiutant
opowiadania
dodano:
2 października 2010, 22:53:49


GWIAZDA

GWIAZDA

Marzenia i wyobraźnia mają magiczną moc. Pozwalają kreować nową osobowość i wierzyć w jej niepodważalną prawdę. Tak miały się sprawy w przypadku Anny. Dziewczynka szybko wkroczyła w dorosłe życie. Ojciec tyranizował matkę - delikatną, wrażliwą osobę. Słabszy zawsze przegrywa zapamiętała dziewczynka. Natura nie poskąpiła jej urody. Sympatyczna buzia okolona pięknymi lokami i ogromna porcja wdzięku robiła swoje.- To są moje atuty i zrobię wszystko by moje życie było lepsze - powtarzała. Niestety, nie ujęła w tej przemianie nauki. W szkole średniej, kiedy dojrzewanie przynosi pokusy, zabrakło rodzicielskiej ręki. Tym sposobem matura pozostała tylko marzeniem.
-Świat należy do mnie-przekonywała siebie Anna. Uroda otwierała drzwi do sukcesu. Chłopcy sznurem ciągnęli za urodziwą pannicą, a mężczyźni zapraszali na kolacyjki z jednoznacznymi propozycjami.
Piękny to był czas - Anna igrała uczuciami mężczyzn. Mogła- była przecież gwiazdą.

Michał miał charakter. Był silny, zdecydowany i mądry. Inwestował w siebie. Studia, języki to podstawa mojej kariery - twierdził. I był konsekwentny do bólu. Długowłosy, z gitarą za pan brat, podobał się dziewczynom. Annie imponował, był taki chłopięcy, ufny i zakochany do szaleństwa. Gotów umrzeć z miłości.
Michał to zapalony alpinista. Wyprawy na dach świata wyrabiają charakter. To opoka - myślała Anna. Nasz dom będzie stał na mocnych fundamentach.
I tak było. Małżeństwo dodało Michałowi skrzydeł. Pracował, uczył się, doceniał domowe szczęście. Annie macierzyństwo nie poskąpiło kobiecości, a synek wyprzedzał rówieśników zdolnościami. Jednej tylko rzeczy brakowało Annie - publiczności. Bez niej blask gwiazdy blednie. Cóż, natura ciągnie wilka do lasu. Młoda mężatka tęskniła za mocniejszymi przeżyciami. Początkowo były to niewinne, urodzinowe imprezki w lokalach, zabawy w grupie, ogólna wesołość…wszystko pod kontrolą. Ale gdzieś podświadomie rozrastała się już kusząca myśl o słodkich, zakazanych owocach. Ten owoc zwał się-pożądanie. Wzbudzić pożądanie tylko tyle. W końcu to domena gwiazdy.

Zaczęło się tak niewinnie. Wieczory przy świecach, nastrojowa muzyka, liryczne strofy poezji, dotyk delikatny jak anielskie piórko…wszystko to, co zabrała rutyna dnia codziennego, teraz po latach raz jeszcze zaczęło pobudzać spragnione serce. Takim nastrojom można się tylko poddać, a nie walczyć z wyrzutami sumienia. Anna powtarzała – kocham i to słowo zrodzone z oczarowania miało stanowić usprawiedliwienie i rozgrzeszenie.

Tymczasem dobroć Michała była poważną przeszkodą. Gwiazda czuła pewien dyskomfort, który zaczął przybierać na sile, kiedy wiadomym się stało, że nosi pod sercem dziecko swojej nowej miłości. Michał pozostawił Annie wolny wybór, zapewniając o swojej miłości i zabezpieczeniu materialnym. Rozumiał, że to wcale nie są rzadkie przypadki, kiedy ciało rządzi się odrębnymi prawami. Nowy partner również nie ułatwiał decyzji.- Jakakolwiek będzie, uszanuję - powtarzał.

Dobrze być gwiazdą, która lśni mocnym blaskiem, oślepiając wszystkich wokół, ale Annę przysłoniły czarne chmury. Wiele godzin spędziłyśmy razem. Słuchałam, rozumiałam jej potrzeby, rozterki - ocierałam łzy, ale często kończyłam rozmowę rozsądnym zdaniem: „mimo wszystko cieszę się, że są na świecie takie osoby jak Michał. To mi bardzo ułatwia zrozumieć istotę człowieczeństwa”. Po czasie Anna powiedziała, że tym jednym zdaniem pomagałam jej budować świat i hierarchię wartości.
Kiedy Alinka przyszła na świat, wszyscy zrozumieli, że mają do czynienia z kimś zupełnie wyjątkowym. I nagle wszystko stało się proste. Każdy znał swoje miejsce i bronił świata, po którym będzie chodziła Alinka. Czasami dzieci rodzą się po to, by uczyć swoich dorosłych rodziców - pomyślałam. Teraz wszystko się wyjaśniło i ułożyło. Alinka została gwiazdką, mama dziewczynki skończyła studia, ciało posłuszne jest rozumowi, a rozum żyje w harmonii z sercem.


komentarze
O utworze:

wyświetleń:528
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

imagine
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.