avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Veles
każdy inny wszyscy różni :c
opowiadania
dodano:
17 września 2010, 20:19:12


paragrafik szósteczka

No więc Młody, brachol, czekając na nocny autobus linii 605 na pogrążonym w ciemności przystanku, wyrzuca w powietrze niedbałą sugestię (co by było, gdybyśmy byli dwiema zajebistymi dupami), którą stojący w przedziwnym rozkroku policjant zupełnie nie chwyta, więc odpowiada prewencyjnie [policjant], że nie wie, bo nimi nie jesteśmy, nie jesteście. I wypisują nam ten jebany kwitek z kwotą w dwóch wersjach: liczbowej i słownej, przy czym znaków polskich jest tam:

0. słownie: zero

I, z socjalistycznym pozdrowieniem, wsiadają do suki, którą zaparkowali na szynach tramwajowych, przez te tramwaje za dnia użytkowanych, na wyłączność tego środka masowej komunikacji miejskiej zarezerwowanych, specjalnie dla nich zbudowanych. I oddają Młodemu dowód, a kapuś, który siedzi z tyłu, mówi, żebym się, kurwa, nie opierał, bo samochód wywrócę; sprawię, że będzie dachował. I na to jest już zupełnie poważny paragraf, to już jest prawdziwe przestępstwo, cwelu. A ja, jako zastraszony obywatel państwa o wyraźnym profilu ideologicznym, ulegam terrorowi, jakim posługuje się tutejsza policja, przestaję się opierać, prośbę kapusia spełniając, w roli ulotnego frajera doskonale wypadając. Coś musi być, więc jest pisk opon i chwilowe poruszenie tego gęstego od potu powietrza, samochód znika tak szybko, jak się pojawił, jedzie dalej w tą noc podobnych nam straceńców-zapaleńców, raźno zostawiając nas z dwutygodniową wizją głodówki suszy i czego tam jeszcze. I autobus, na który w gruncie rzeczy cały czas czekaliśmy, zupełnie nie nadjeżdża i, jak się okazuje, nie nadjedzie, bowiem zła godzina pora miejsce: postanawiamy wracać na nogach, bo jeszcze nigdy tego nie robiliśmy, bo chcemy przeorać tą dziewiczą drogę jak pole na wiosnę, z której pochodzimy, bo ostatecznie nie wiemy, ile nam zajmie, chociaż wstępnie podejrzewamy, że jednak trochę to potrwa.

I nagle wszystko się zgadza, wszystko staje się jasne: powroty są najważniejsze. Idziemy chodnikiem wzdłuż Alei 29 Listopada, mijając anonimowe budynki, wiadukty, skwery, place nieznanych nam bohaterów. Przed nami, jak nigdy wcześniej, rozpościera się krajobraz jakiegoś obcego osiedla, kanciaste bloki wrzynają się w siebie i niebo, są jak latarnia zasilana baterią słoneczną w świecie gigantów, z małymi komórkami, które wyzwalają pojedyncze wiązki światła w stronę ziemi. Robimy zdjęcia pustej szosy; mam wrażenie, że następują po sobie jak klatki na starej szpuli, tworząc jakiś eklektyczny zlepek, kolaż. Zawsze, absolutnie zawsze najbardziej wyrazista jest właśnie droga powrotna; czy to przez wiklinę jeszcze przed powodzią, czy przez Podlesie, kiedy musieliśmy chodzić drogą okrężną, bo wielka woda zerwała kładkę łączącą Kęty z Kobiernicami, czy to przez rondo i starą szkołę, gdy wracaliśmy z Kóz, zupełnie wyzuci z nadziei, jaką jeszcze kilka godzin wcześniej wiązaliśmy z nastoletnimi abstynentkami, czy wreszcie idąc wzdłuż opuszczonej głównej szosy miasta, które przez cały ten czas, jaki przetrawiliśmy w sobie, obijało się nam gdzieś o uszy, migotało jak jakiś podprogowy impuls, pojawiający się na tym czarno-białym ekranie w regularnych odstępach


komentarze
avatar Murzyni, ale myślą
nie.
2010-09-21, 20:31:17:
głodny...
krzyś jest w krakowie, krzyś jest bywały!

avatar Veles
2010-09-21, 21:32:04:
każdy inny wszyscy różni :c
pierdolisz
--

O utworze:

wyświetleń:534
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Veles
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.