avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Barbara Mazurkiewicz
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
20 kwietnia 2010, 19:56:33


Być do więcej mieć


Obca wśród swoich – część XI

Relacje Haneczki z Anglikami były coraz wyraźniejsze.
W fabryce poznała Henryka, który przyjeżdżał podczas wakacji tutaj, aby dorobić do nauczycielskiej pensji. - uczył w Polsce języka angielskiego.
Odkąd zaczęli pracować przy wspólnej taśmie pakując mrożonki; Haneczka z dnia na dzień bardziej rozumiała angielskie koleżanki z pracy.
Z drugiej strony nie było przyjemne, kiedy dowiadywała się jakie to zmyślone historie opowiadała o niej Ania.
– Czy musiała wyjechać z kraju zabierając ze sobą, aby poznać prawdziwe oblicze tej dziewczyny?
.
W supermarkecie Haneczce udaje się spotkać mężczyznę w średnim wieku; mówiła do siebie, przeglądając towar. Uśmiechem, zareagował na polską mowę.
- jestem Polakiem, mam na imię Stanley/Stanisław. - podkreślił wyraźnie na początku podając rękę - Kiedyś odwiedziłem moją ciotkę, pomagałem jej na farmie, poznałem dziewczynę i zostałem. - mówił niemalże bezbłędnie po polsku.

- Żyję teraz sam, dzieci już na swoim, żona zginęła w wypadku. Chciałem pojechać do Polski, ale żal mi było to wszystko zostawić. Wybudowałem piękny dom, tutaj można żyć. Jest lepiej, łatwiej o pracę. Jak są pieniądze, to nieważne gdzie mieszkasz, wszędzie jest dobrze.
Nie ulega wątpliwości, że pobyt za granicą jest wielkim, niezapomnianym przeżyciem
i może dostarczyć dużo nowych, ciekawych doświadczeń.
-W mojej opinii każdy, kto lubi nowe wyzwania i zawierać nowe znajomości
bardzo wiele skorzysta, decydując się na wyjazd. Z tych wszystkich względów ja
się zdecydowałam, i na pewno jest to szkoła życia chociażby w moim przypadku – powiedziała z uśmiechem Hania - załatwiłam synowi college, jutro przylatuje do Luton, odbiorę go z lotniska. Bardzo się cieszę na jego przyjazd.
- Tutaj bardzo wiele zależy od przedmiotów, jakie wybierze. Wykładowcy są bardzo dobrzy i kompetentni. Wykładane materiały są interesujące i bardzo przydatne w przeciwieństwie do Polski. Jednak bywają mniejsze wymagania co do nauki, które dają możliwość korzystania z innych zajęć lub podjęcia pracy. Będę musiał się pożegnać niestety, obowiązki czekają.
Być może spotkamy się nieraz - dodał Stanisław.
Do widzenia – odpowiedziała Hania, chociaż miała ochotę na dłuższą, interesującą rozmowę.

c.d.n.

BaMa


komentarze
avatar mihaly
2010-04-25, 14:07:59:
   
możesz mi wytłumaczyć tytuł? jak mam go rozumieć?

kiedyś taki facet, lokalny bazgrolec o czasach wojennych napisał książkę pt. powrócić daj. i mi wytłumaczył o co chodzi ale wraz nie rozumiałem

tu też nie wiem o co chodzi z tytułem, a może warto nie wiem, ładnie po polsku jakoś?
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar Barbara Mazurkiewicz
............
2010-04-26, 22:43:29:
mechanik liryczny
Napiszę krótko - być "tam" by więcej mieć w Polsce ;)))))
--
http://e-literaci.pl/news.php

O utworze:

wyświetleń:525
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Barbara Mazurkiewicz
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.