avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Barbara Mazurkiewicz
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
14 kwietnia 2010, 06:29:13


Być do więcej mieć

Kuzyn
*
część piąta


Autokar zatrzymał się w centrum Birmingham. Przy wysepce pomiędzy dwoma bardzo ruchliwymi ulicami, gdzie wysiedli pasażerowie między innymi Haneczka i Weronika z córką Anią, na której miasto zrobiło ogromne wrażenie.
-Łał...ale tutaj jest ślicznie, a jaki ruch! - Powiedziała
zdziwiona. Birmingham położone jest w środkowej Anglii. Mieszka ponad 2,5 mln mieszkańców. Miasto to, jest nazywane Wenecją Wielkiej Brytanii ze względu na kanały. To prawdziwa perła w Brytyjskiej Koronie. Świetne restauracje, bujne życie nocne i wspaniała architektura, przyczyniają się do wizerunku miasta. Przepiękne krajobrazy, które zainspirowały J.R.R. Tolkiena do napisania „Władcy Pierścieni”. To miasto ma historyczne więzi z Cesarstwem Rzymskim. Jest prężnym ośrodkiem kulturalnym.
Z Birmingham pochodzą m.in. zespoły Duran Duran, Black Sabbath, Electric Light Orchestra.

* * *
Pierwsze wrażenia Ani wskazywały na to, że będzie korzystała z nie lada rozrywki.
Po kilku minutach pojawił się kuzyn Haneczki ( Janek, tak miał na imię). -Atrakcyjny fizycznie. Większość przystojniaków ma paskudne charaktery, są przyzwyczajeni, że kobiety o nich zabiegają, więc są strasznie pewni siebie, wręcz zarozumiali. Nie wiem czy taki facet to dobry kandydat na towarzysza życia. Mój facet jest bardzo przystojny, ale to chyba potwierdzający wyjątek.-Pomyślała na jego widok Weronika.
Janek ponaglał kobiety, aby szybciutko wsiadały do samochodu bo zapłaci mandat, gdyż zatrzymał się w niedozwolonym miejscu. Ruszył z taką szybkością, że Weronika powaliła się swoim całym ciałem na Anię. Po prostu nie zdążyła zapiąć pasa bezpieczeństwa.
-Fuck! Trzymaj się kobieto! Nie będę zbierał cię z ulicy. - Odezwał się nerwowo. Kobiety lekko przestraszone, spoglądały na siebie badawczo.


* * *

Kiedy były już po kąpieli i zjadły kolację jaką zaserwował Janek, poprosił je aby zeszły do salonu(?), ponieważ chciał przedstawić im pobieżnie jak się sprawy mają.
– Więc dzisiaj dajecie mi drogie panie, po 150 funtów zaliczki do umowy mieszkaniowej. Myślę, że macie kasę?! Jeśli nie, to założę za was, a kiedy zarobicie pierwsze money, oddacie. Z tym, że tygodniowo będziecie płacić po 30 funtów od osoby, takie są warunki umowy, jakie za was podpisałem z właścicielem.
Bo tutaj większość młodych, niezamężnych lub samotnych ludzi mieszka w domkach jednorodzinnych, które wynajmują wraz z innymi lokatorami. Najczęściej jeden pokój zamieszkuje dwoje lokatorów, którzy korzystają wspólnie z innymi z pokoju gościnnego, kuchni, łazienki i ubikacji. Taki typ mieszkania określany jest jako house share.
A teraz jak chcecie coś sobie kupić, to ogarnijcie się szybciutko, zawiozę do „Tesco”, póki jeszcze otwarty.
O czwartej rano pobudka, zawiozę was do pracy. Aby dojechać na miejsce, będziemy musieli pokonać ponad 100 mil.
-Ależ Janku...-Haneczka próbowała wtrącić się jemu w słowo.
-Nie przerywaj! nie skończyłem. -Odburknął.
-Jeszcze jedno, abym nie zapomniał...za każdy dowóz będę potrącał wam z wypłaty, którą będę odbierał od pracodawcy.
Dzisiaj macie to wszystko za free, od jutra płacicie understand?!
-Kobiety były w szoku, Ania ze łzami w oczach, patrzyła przerażona na swoją matkę. W pokoju zapadła grobowa cisza...po chwili odezwała się Haneczka.
-Janku? Czy to jakaś pułapka?! Tego się nie spodziewałam, że tak mnie/nas potraktujesz...myślałam, ze jadę do krewnego, który da pomoc etc.
-Yes my darling , pomogę! Tylko zapamiętaj jedno!. W biznesie sentymentów nie ma. Macie jutro dwa wyjścia...wracać do Polski, albo wcześnie wstać „to worki”. Jest już późno, sklepy zamknęli, idźcie spać, rano obudzę. Po drodze więcej wyjaśnię, jeśli któraś czegoś nie zrozumiała okay?!. Aha!. Myślę, że nie będziecie miały ciuchów na przebranie, tam w workach są rzeczy, powinniście coś znaleźć dla siebie. - Z ironią wskazał miejsce, które niczym nie różniło się od zsypu na śmiecie.
-Gut night .-Powiedział i wyszedł z domu.
Kobiety zupełnie załamane siedziały nieruchomo, kiedy nagle Ania wybuchła histerycznym płaczem, który poruszył Weronikę i Haneczkę. Objęły się rękoma, przytuliły mocno do siebie, nawzajem się pocieszając.
-Co teraz?! Ja wracam do Polski! moje nerwy tego nie wytrzymają, Boże! Co ja zrobiłam...jeśli nie wrócę, to świadomie skazuję się na zatracenie.
- Mieszkanie było w opłakanym stanie, jedynie w kuchni jakieś rozpadające się niekompletne mebelki, zardzewiała lodówka. Wszędzie stosy śmieci, brudu i czuć było stęchliznę, w dwóch sypialniach dwa łóżka. Okna od lat nie myte, trudno można było cokolwiek przez nie zobaczyć. Było już zbyt późno aby kobiety mogły wszystko dostrzec, tym bardziej w chwili załamania nerwowego Haneczki.
-Przestań! - Wydobyła z siebie Weronika.
-Musimy wziąć się w garść! przecież jesteśmy silne! damy radę...zobaczycie, że będzie dobrze. Nie ma co biadolić, tylko przygotujmy się na jutro/dziś do pracy i pójdziemy spać. Jutro zobaczymy co nam los zgotował w tym Królestwie.(...)
c.d.n


komentarze
avatar andrew
..........................
2010-04-14, 16:03:25:
Sabbath Bloody Sabbath
Przeczytałem z ogromną przyjemnością Basiu.
Cieszę się, że w pewnym fragmencie tekstu i ja mam swój mały udział:))

Pozdrawiam serdecznie:*
--
july54

avatar Barbara Mazurkiewicz
............
2010-04-15, 08:33:31:
mechanik liryczny
Dla mnie to miłe :)
Pozdrawiam serdecznie wierny czytelniku :))
--
http://e-literaci.pl/news.php

O utworze:

wyświetleń:492
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Barbara Mazurkiewicz
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.