avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
luverly
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
4 stycznia 2010, 21:25:52


plama c.d.

Rozdział III. Domowe sposoby na życie.
Stara się nie myśleć. O swoich nieudanych próbach samobójczych, skłonnościach do tego, miłości, przyjaźni i samotności. Obraz nędzy i rozpaczy gdy patrzysz w jej oczy, sama też to widzi codziennie w lustrze. Głęboka pustka, chłód i szyderczy chichot z życia, jej życia. Nie pamięta siebie innej, zawsze taka była, długo już trwa tak, ale da radę, jeszcze kilka lat, nie chciałaby tak po prostu przeminąć. Chciałaby pośmiertnie otrzymać order uśmiechu. Należy jej się za przetrzymanie, wolę walki z życiem, którego od samego początku nie chciała. Trwała w nim dla innych, dla tych, na których jej najbardziej zależało, choć dla nich jej życie tak naprawdę zupełnie nic nie znaczyło. Chce być pochowaną w zwykłej trumnie, w zwykłym grobie, na zwykłym cmentarzu. Żadnych nowoczesnych, niezwykłych pogrzebów, zwyczajnie, ale z orderem. Włożą ją do trumny z przypiętym na piersi błyszczącym, złotem orderem, suchą i siną, przykryte suknem blade jej ciało, byt ulotny i płochy, przypudrowali jej twarz, już nie ma piegów i zarumienionych policzków, fioletowe usta i sklejone oczy. Taką ją zapamiętają, taką powinni ją zapamiętać, bo zawsze taka była. Kobiety ubiorą czarne woalki, mężczyźni osłonięci parasolami przybędą na pożegnanie. Nikt nie zapłacze, nie ma za kim płakać.
Dni mijają niezauważalnie, przynajmniej dla niej, każdy dzień taki sam lub podobny do poprzedniego. Życie jak ciągła linia, jeszcze nie umarła, bywają przebłyski, ona wciąż żyje przeszłością, wykreowała w myślach swój świat i tam jest jej dobrze, nie potrzebuje nikogo, żadnych rozmów, uścisków dłoni, czyjejś obecności. Marzy jej się by się to zmieniło, ale tak naprawdę nie wierzy w to, pozostaje bierna, liczy na to, że stanie się to bez jej aktywnego udziału.
Musi dorosnąć. Odlicza dni do tego momentu. Dorośnie i uda jej się podjąć w końcu tą właściwą decyzję, decyzję do której przymierza się już od kilku lat. Przestanie być tchórzem, zrobi siedmiomilowy krok naprzód, zrobi to z godnością przypisywaną najodważniejszym. Musi się udać.

Rozdział IV. Still past, not present.
Musiała ochłonąć. Pierwsza ławka, godzina stracona na wypaleniu paczki papierosów. Musiała ochłonąć. Chłód zawsze dobrze jej robi, myśli przestają tak szybko krążyć, ręce zaczynają drżeć, robią się sine, to znaczy, że organizm funkcjonuje prawidłowo. Spotkała go dziś na Sławkowskiej. Nie zamienili słowa, ale jedno jego wymowne spojrzenie i ona już wie, że dziś się jeszcze spotkają. On jeszcze tylko nie wie, że ona już nie jest tą samą osobą. To co ich łączyło, i jego osoba wyniszczyły ją doszczętnie, jednak rzuciła mu dyspozycyjne spojrzenie, uległa, jak zawsze mu ulegała. Płacze, bo wie, że nic dobrego z tego nie będzie. Płacze, bo nie może wciąż w to uwierzyć. Płacze, bo jest szczęśliwa. Płacze.
Odda mu się zupełnie, znów ukaże mu swoje całkowite zaangażowanie i wrażliwość. On będzie dotykał jej blade ciało tak, jak zwykle, lubieżnie i pożądliwie. Będzie, jakby nic się nie zmieniło, bez odrobiny miłości. Wszystko idealne, odbędzie się zgodnie z regulaminem prawdziwego seksu. On dojdzie kilka razy, ona będzie jęczała bez zarzutów. Pościel i prześcieradło będzie turlało się w jego spermie, krzyczało i drżało jak ona.
Biegnie do domu, cieszy się jak dziecko, choć wie, że tak mało dostanie.


komentarze
O utworze:

wyświetleń:507
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

luverly
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.