avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


15 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
wesoły grabarz
trzeba było rozstrzelać poetę
opowiadania
dodano:
31 marca 2009, 12:07:43


CHCIAŁBYM W TYTULE PROWOKOWAĆ, ŻEBYŚCIE ZAJRZELI I SIĘ CZEGOŚ NAUCZYLI

Potrzeba pisania zawsze mnie bawiła. To odruch wstydliwy i niemęski, na który lepiej spoglądać z ojcowską, a przynajmniej matczyną pobłażliwością. Pierwsze rozwiązanie wydaje się lepsze, surowość bowiem skutecznie przywraca do porządku, a przebywanie poza nim budzi ryzyko fascynacji nieładem. Chociaż z natury nie jestem ryzykantem, mógłbym takie ryzyko podjąć choćby dla przyjemności gry, ta jednak zakłada rywalizację, a jej nie lubię. Nie do końca wierzę także w wyniki badań hormonalnych, którym poddano mnie, by sprawdzić, czy moje nadnercza funkcjonują prawidłowo. Okazało się, że tak. Okazało się więcej; poziom testosteronu w moim organizmie jest wyższy niż przeciętny. Czy będąc członkiem stada potrafiłbym ryzykować w walce dobre zdrowie i nienajgorsze samopoczucie, by oddawać się później przyjemności kopulacji z najatrakcyjniejszymi samicami? Wątpię, a moje wątpliwości muszą być słuszne – znajdują bowiem potwierdzenie w rzeczywistości, od której pisanie odciąga z konsekwencją żołądkowej gorzkiej.
O niezdrowej konsekwencji z jaką wódka płynie szlakiem mojego życia wiedziałem od jakiegoś czasu. I chociaż zdarzało się, że w chwilach wątpliwej obecności kwestia ta odchodziła na abstrakcyjnie daleki plan, jednak gdzieś głęboko we mnie tliło się coś, czego nie podjąłbym się ani opisywać ani nazwać, coś co natarczywie przypominało, że dzisiaj jest piątek, jutro może być niedziela.
Temat alkoholu powinien pojawić się w każdej prawdziwej wypowiedzi literackiej. Bez względu na to, czy jej autor pije, czy nie. Nie jest to jedynie moja opinia, co nie zwiększa zasadniczo prawdopodobieństwa jej słuszności, ale poprawia mi nieznacznie humor. W cenie są dziś przede wszystkim wódki kolorowe. Prawdopodobnie z dwóch powodów, po pierwsze wchodzą lepiej, po drugie: są kolorowe.
Używki i wątpliwie radosna masturbacja przy filmach pornograficznych wszelkiej produkcji stanowią treść życia niejednego młodego człowieka i nie jest to jedynie moja opinia. Moja opinia zresztą zazwyczaj jest także opinią cudzą, a w zasadzie jest odwrotnie. Kiedy zacząłem zdawać sobie z tego sprawę, podjąłem decyzję o rozpoczęciu pisania. Początkowo pisałem pamiętnik. Dawałem w nim wyraz swoim rozmaitym rozterkom, które nękały mnie uporczywie i nachalnie. Były to wynurzenia na tyle nieszczere, że nie przekonywały nawet mnie, a także – i to martwiło mnie bardziej - zapatrzonego we mnie ślepo przyjaciela, którego podejrzewałem o erotyczne fantazje na mój temat.
Postanowiłem być prawdziwy. Okazało się jednak, że poprzeczkę postawiłem za wysoko. Im szczerzej starałem się pisać, tym większą tworzyłem kreację. Nieudaną próbę bycia autentycznym uznałem jednak za słuszną, tyle, że podjętą za wcześnie. Zostawiłem ją więc na później, głowiąc się jakie etapy powinny wieść ku niej.
Rozmowy z ludźmi wydały mi się dobre na początek. Odłożyłem pamiętnik do szuflady zakładając, że sięgnę po pióro dopiero wtedy, gdy posiądę umiejętność prowadzenia szczerych rozmów z różnymi ludźmi. Rozmawiałem wiele, starałem się także uważnie słuchać. Zebranych informacji nie zapisywałem uznając, że nawet na fiszkach nie zdołam, póki co, zachować rzetelności przekazu, o którą walczyłem. Popadałem w obłęd.
Paradoksalnie, świadomość popadania w obłęd stała się krzepiąca. Budziła bowiem przekonanie, że w imię słusznej sprawy jestem zdolny postawić na szali własne zdrowie psychiczne. Z czasem uznałem nawet, że stan obłędu jest jedynym słusznym i w nim upatrywałem możliwości wygranej.

„Po zdjęciu czarnych okularów ten świat przerażający jest tym bardziej” – fraza, która sączyła się z głośnika stojącego na barze nieznośnie mąciła kawiarnianą atmosferę. Zblazowany głos bardziej drażnił mnie niż intrygował, jednak spoglądając na twarze gości zacząłem zastanawiać się, czy naprawdę go słyszę. Coraz częściej słyszałem coś, czego nie powinienem – uznałem to za nowy komponent mojego obłędu i przyjąłem bez uskarżania się nań.
Rozmowy z ludźmi zaczęły mnie nudzić. Nie uważałem jednak, bym poniósł klęskę. Każdy element strategii wyczerpuje się z czasem, jeśli nie stanowi drogi ku kolejnym elementom i należy to zaakceptować lub nie przyjmować strategii w ogóle. Początkowo zastanawiałem się, czy obłąkany (a za takiego uważałem się już w pełni) może realizować plan, który przedsięwzięty został przed chorobą. Doszedłem do kontrowersyjnego dla mnie wniosku, że obłęd stanowi jedynie nową formę dla starych treści i nadałem temu przekonaniu status dogmatu, by nie tracić czasu na prawdopodobnie jałowe rozważania. Komplikacje mnożyły się, bez radykalnych metod rozprawiania się z niektórymi z nich, byłbym skazany na pewną porażkę.
W głośnikach zaczęły rozbrzmiewać pierwsze dźwięki nowego przeboju artystki o zachęcającej powierzchowności. Zapaliłem papierosa. Do nałogu wróciłem niedawno, kiedy usłyszałem kilka zbieżnych opinii, że z papierosem wyglądam lepiej. Efekt estetyczny był jedynie dodatkiem do teorii, którą obmyśliłem prędko, gdy tylko poczułem przemożną chęć zaciągnięcia się dymem. Moja wątpliwej jakości intelektualnej teoria nie zasługuje na poświęcenie jej więcej uwagi. Sprowadzę ją jedynie do hasła, które choć jej nie tłumaczy, oddaje ją w pełni: palę, bo lubię.














komentarze
avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-03-31, 20:30:54:
adiutant przy zlewie
Chapeau bas!
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar wesoły grabarz
..
2009-03-31, 20:51:48:
trzeba było rozstrzelać poetę
spasiba
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-03-31, 20:59:06:
adiutant przy zlewie
Nie zwykłem komentować prozy, ale w tym przypadku trudno nie przyklasnąć biegłemu i swobodnemu posługiwaniu się polszczyzną.
Stwierdzę kolokwialnie; tekst instruktażowy.
Uczy, jak pisać, by nie narazić purystów na marszczenie czoła.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar wesoły grabarz
..
2009-03-31, 21:42:50:
trzeba było rozstrzelać poetę
MUFKO, dzięki za biegłość i swobodę
puryści to przedstawiciele ciemnogrodu
nie jest moją ambicją schlebianie ich gustom
całą literaturę najnowszą (nie tylko polską) wyrzuciliby z pewnością do kosza
język to myślenie - musi być żywy, bo inaczej klapa
niech marszczy czoło kto chce
kapelusz w dłoni za więcej - mam nadzieję- niż swobodę językową


pozdrawiam.
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-03-31, 22:29:36:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar rybak
jejku
2009-03-31, 22:34:50:
mechanik liryczny
eee, mnie się to jakieś sartreobaudelaireowate wydaje, ze szczyptą straszliwie irytującego mnie typu ironii (pomijając, jak kretyńsko brzmi irytująca ironia). na mój gust ciutkę mało lotne, niezbyt świeże.

avatar wesoły grabarz
..
2009-03-31, 22:36:40:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
rybak

cóż, życie panie, życie, nic się nie dzieje

hados ano kato mie

chłodny wieczór w porównaniu do ciepłego dnia
sam zastanawiałem się, czy nie rozpalić w kominku, ale nie chciało mi się tyłka po drzewo ruszać, więc w bólu się nie łączę (dziś, w szerszej perspektywie - owszem)
ale niech ta empatia nie rzutuje na komentarz!
(żart oczywiście)
do.
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-03-31, 22:40:20:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-03-31, 23:47:49:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 00:08:24:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 00:10:08:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 00:20:04:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 00:43:10:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 00:48:45:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 00:50:44:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 00:53:31:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 07:58:12:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 12:57:40:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 13:11:20:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 13:16:23:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 13:29:24:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 13:47:04:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 13:47:04:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
dubelek kartofelek! no :)))
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 14:14:05:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 14:25:42:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 14:30:25:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 14:33:09:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 14:42:28:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 14:47:49:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-01, 15:50:33:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 16:00:40:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar hodos ano kato mie
2009-04-01, 21:54:05:
horidzetai tes pros toperiehon symfyias
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
uznaję cały ten incydent za totalne nieporozumienie, nie interesują mnie czyjeś frustracje – szkoda mi czasu dla kogoś, kto traktuje ludzi z góry i wytyka im wady sam nie przyznając się do swoich. (tu mowa o privie) miłej zabawy.
--
wszystko jest w moim imieniu=wszystko jest moim imieniem

avatar worek kości
2009-04-02, 14:52:37:
Who's the fella owns this shithole?
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Chociaż nie dałem tego po sobie poznać, to po przeczytaniu tekstu uznałem, że peel się po gombrowiczowsku popisuje i jest chwalipiętą, a że ma to tego prawo, i chwali się z wyczuciem, to można się nawet spróbować z nim utożsamić.

Natomiast dyskusja pod tekstem była równie fascynująca, i czytałem ją z rosnącym podziwem dla determinacji grabarza by oświecać hadosa. Ja bym zrezygnował już wcześniej, ale najwidoczniej grabarz jeszcze nie odbębnił limitu odpisywania na durne komentarze i nie bark mu sił ani chęci by to czynić. Chwalebne, acz przejściowe.

edit: Po przeczytaniu samego siebie, wyobraziłem sobie worka jako takiego zblazowanego nihilistę, a wcale tak nie jest. Tekst fajny, chociaż ktoś mógłby powiedzieć, że banalny, a może nawet pretensjonalny lub naiwny. Że to takie egzystencjalne bleblanie. Ale ktoś inny mógłby powiedzieć, że to bliskie jego własnemu wewnętrznemu zabijaniu nudy gadaniem do siebie. Mi po drodze do tego drugiego, hej.
--
bembergiem w berg

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-02, 16:23:23:
trzeba było rozstrzelać poetę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
*
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar rybak
jejku
2009-04-02, 19:04:25:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
wart jest ten tekst takiej długiej dyskusji o naprawdę mikropierdołowate szczegóły? gombrowiczowski? nie jest, raczej. ale popisowo-naiwny w pewien sposób na pewno. że celowo? chuj tam na to.

avatar wesoły grabarz
..
2009-04-05, 01:38:48:
trzeba było rozstrzelać poetę
jakby się przeczytało chociaż część tej rozmowy, to by się wiedziało, że nie, nie jest, ale nie o tekst idzie, a o samą rozmowę
przeczytało by się też, że "celowo" czy "nie celowo" nie istnieje

no i przeczytało się, że gombrowiczowski - nie

a popisowo-naiwny.. - cóż, co to znaczy, nie wiem, mówi coś o tekście - nie

reasumując, chuja z natury (z przyjemnością) kładę w różnych sytuacjach, w pierwszej kolejności na takie komentarze.
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

O utworze:

wyświetleń:740
komentarzy:36


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

wesoły grabarz
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.