avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Kyo
Faszystowska Świńska Świnia[tm]
opowiadania
dodano:
3 września 2008, 01:23:12


Wola Ojca - 1.

1.

Po raz pierwszy Marek zobaczył ją w piątkowe popołudnie, czternastego albo piętnastego lipca. Robił właśnie zakupy w osiedlowym supermarkecie, i nie był jedynym, któremu udało się wpaść na ten pomysł. Sklep był pełen ludzi. Prosto z pracy, jeszcze pod krawatem, stał z wyładowanym po brzegi wózkiem w kolejce do kasy i czuł, jak strumyczki potu zaczynają ściekać mu za kołnierz. Klimatyzacja musiała jak raz nawalić. Złośliwość przedmiotów martwych, te sprawy. Do kasy kilometr.
Przyłożył do policzka zimną, dopiero co wyjętą z lodówki butelkę pepsi. Boże, co za ulga! Rozluźniając kołnierzyk koszuli rozejrzał się po sklepie, i niemalże udało mu się ją przeoczyć.
Niemalże.
Szczupła, może szesnastoletnia dziewczyna o włosach koloru ciemnych kasztanów, leciutko zakręconych przy ramionach, wielkich, zielonych oczach i ustach umazanych czekoladą. Stała oparta o półkę ze słodyczami i nie przejmując się niczym kończyła jeść batona. Odrzuciła papierek, wybrała następnego i zaczęła spokojnie go rozpakowywać. Tuż przy kasie, bez cienia skrępowania. A najdziwniejsze było to, że absolutnie nikt – ani z klientów, ani z obsługi sklepu – nie zwracał na nią żadnej uwagi.
Dziewczyna ziewnęła, nie siląc się nawet na zasłonięcie ust dłonią. Odrzuciła włosy z oczu, i wtedy ich spojrzenia się spotkały. Mógłby przysiąc, że dojrzał w jej wzroku zdziwienie, zupełnie jakby była przekonana o swojej rzekomej niewidzialności... choć z drugiej strony wyglądało na to, że faktycznie nikt jej nie widział, albo wprowadzili jakieś darmowe piątki, czy inną cholerną promocję typu „kup pięć przeterminowanych pasztecików, a dostaniesz Zielonego Kurczaka gratis”. Sytuacja była nawet zabawna, a Marek nie zamierzał w żaden sposób interweniować. W końcu to nie jego interes, a sklep nie zatrudniał mięśniolotów z ochrony li tylko dla parady, wątpliwej zresztą.
Dlatego uśmiechnął się do dziewczyny. A ona, poniekąd ku jego zdziwieniu, zmieszała się i spuściła wzrok. Przez chwilę zastanawiała się co zrobić, wreszcie cisnęła resztkę batona oraz papierki z powrotem na półkę i ruszyła do wyjścia, zwinnie przeskakując nad bramką. Nikt jej nie zatrzymywał.
Marek zapłacił kartą, zapakował zakupy czekając na autoryzację banku. Odbierając paragon mimochodem rzucił okiem na półkę ze słodyczami. Po napoczętym batonie ani papierkach nie było śladu.


komentarze
avatar zabij.ze.mną
zabijzemnao2.pl
2008-10-20, 14:44:29:
mechanik liryczny
"Prosto z pracy, jeszcze pod krawatem, stał z wyładowanym po brzegi wózkiem w kolejce do kasy i czuł, jak strumyczki potu zaczynają ściekać mu za kołnierz."
Za dużo przecinków. Rozdziel to kropką. Proponuję przy "i czuł, jak"

"Tuż przy kasie,[Kropka] bez cienia skrępowania."

"A najdziwniejsze było to, że absolutnie nikt – ani z klientów, ani z obsługi sklepu – nie zwracał na nią żadnej uwagi."
Bez "A" na samym początku zdania.

"choć z drugiej strony wyglądało na to, że faktycznie nikt jej nie widział, albo wprowadzili jakieś darmowe piątki, czy inną cholerną promocję typu „kup pięć przeterminowanych pasztecików, a dostaniesz Zielonego Kurczaka gratis”."
Z drugiej strony wyglądało to tak, że faktycznie nikt jej nie widział. Chyba, że wprowadzili jakieś darmowe piątki, [...]

"Przez chwilę zastanawiała się co zrobić,[Kropka] wreszcie cisnęła resztkę batona oraz papierki z powrotem na półkę i ruszyła do wyjścia, zwinnie przeskakując nad bramką. Nikt jej nie zatrzymywał."

Masz ciekawe poczucie humoru. Opowiadanie intryguje. Ciekawi.
--
Kulecko, oklasky!

O utworze:

wyświetleń:587
komentarzy:1


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Kyo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.