avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Wuren
Elektryczny pastuch
opowiadania
dodano:
28 czerwca 2008, 15:07:53


Alicja i cmentarz

Panna Alicja pasjami lubiła chodzenie na cmentarz – byle nie (jak zawsze dodawała) w roli głównej. „Ilu znanych można tu spotkać” - powiadała bez zastanowienia, acz dwuznacznie.

Tego dnia słońce cudownie przeświecało przez juwenaliczne, lipowe kwiatki, kosy ćwiczyły przed własną wersją Aidy, a samochody zupełnie przestały jeździć. Panna Alicja szła wolno, rozglądając się w poszukiwaniu publiczności podziwiającej jej nowe, różowe, jak króliczkowy sweterek, kozaczki.

„Centrum Kredytowe” - informował szyld nad walącą się chałupką. Poniżej Alicja przeczytała: „Sprawimy, że zapomnisz o kłopotach” i aż się przeraziła, bowiem z chatki wyszedł właśnie mężczyzna wyglądający na reklamę proteinowych odżywek.

Kilkanaście metrów dalej wabił napis „Balejaż pasemka turbo sol promocja tipsy żelowe akryle pierwsze gratis”. Przed budynkiem, wymalowanym w modne, zielone i żółte pasy, stał czarny karawan i sprawiał na kolorowym tle dobre wrażenie. Alicja podeszła bliżej i zauważyła wśród mnóstwa kolorowych zdjęć paznokci jedno, przedstawiające odcień śliwki zmieszanej ze zgniłym mięsem. Zalśniły jej oczy.

Po następnych kilkunastu metrach ukazała się plansza ze zrobionym z fiołków napisem „Kwiaciarnia Cyklamen”. W wystawowym oknie wisiały naręcza wstążek z napisami: „Na ostatnią drogę”, „Nieutulona w żalu rodzina”, „Szczęść Boże Młodej Parze” i podobnymi.

Zanim doszła do bramy cmentarnej dowiedziała się jeszcze, że: w promocji do tranu z rekina, który przedłuża życie i młodość, witamina C gratis (w aptece całodobowej, naprzeciw zakładu kamieniarskiego), chleb (wczorajszy) w promocyjnej cenie 0,70 (spożywczo-przemysłowy) oraz znicze plastikowe w promocji (kup sześć, siódmy gratis). „Aż sześć​?” - zastanowiła się ze smutkiem.

Zatrzymała się przed żelazną furtką z regulaminem korzystania z cmentarza i długo szukała jakiegoś dodatkowego napisu.

„W końcu człowiek trafi na cmentarz” - pomyślała i dopowiedziała bezdźwięcznie: „ale ile może po drodze załatwić!”


komentarze
avatar kade
kade
2008-06-28, 15:41:01:
mechanik liryczny
mocne zakończenie..podoba się..pozdrawiam

avatar Marta Mozol (Adelajna)
adelajnatlen.pl
2008-06-28, 18:30:36:
profetyk
Bardzo dobrze napisane, lekkie, dowcipne, szczere. super!
--
I to jest cała prawda, nieprawda, i innej prawdy nie ma! Amen

avatar Wiktor & Jakub
memento155wp.pl
2008-07-09, 08:37:28:
naprawdę
Super

Odrobinę mi się skojarzyło z wędrowcem cmentarnym akunina, hehehe;)

O utworze:

wyświetleń:715
komentarzy:3


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Wuren
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.