avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Naamah Di.
...by przelać świeży grzech na papier...
opowiadania
dodano:
22 maja 2008, 12:43:52


"coś lepszego" - ' z serii "puste kartki z kalendarza" '

"Zimno trochę" - pomyślała przez chwilę patrząc na rękę pokrytą gęsią skórką. Malutkie kropelki wody spływały jej z włosów po plecach. Zabawne jak regularnie spływały. Zgrywały się z tykaniem zegara w pokoju. A zegara tego nie lubiła bardzo. Tykał i tykał, a teraz jeszcze to kap, kap. Oderwała wzrok od ręki z najeżonymi włoskami i popatrzyła w ciemne niebo. Nie było nic widać, a spodziewała się gwiazd. Ale nie to siedziało jej teraz w głowie. Zupełnie inne myśli tam teraz krążyły. Przeszła bosymi stopami po płytkach tarasu z zabawnym "pac, pac" w tle i weszła do pokoju. Odsuwając firankę jak zwykle zahaczyła o niebieskiego motyla - ozdobę i jak zwykle strzepnęła go z nerwowym odruchem. Zbyt rozkojarzona była żeby wyłapać te czynności. Podeszła do krzesła ale nie usiadła. Złapała tylko oparcie tak mocno, jakby miało być jej ostatnią ostoją. Pomyślała, że tak mogą wyglądać sceny w filmach. Nawet chyba widziała taką. Zirytowała się i zmarszczyła brwi. On tak lubił, gdy marszczyła je w ten sposób. Teraz już nie lubi ani tego marszczenia, ani niczego co byłoby z nią związane. Wyjątkowo duża i mokra kropla spłynęła jej po plecach i pośladku. Pomyślała, że jednak się ubierze, ale nie ruszyła się z miejsca. Patrzyła na wiele rzeczy w pokoju a nie widziała nic. Nie zauważała tych ważnych, codziennych drobiazgów odkąd musiała zacząć pracować. Westchnęła z cicha. Jeszcze bardziej przygnębiający zdawał się być fakt, że tylko ona jedna użalała się nad sobą. Ten, który tak lubił jak marszczyła brwi już tego nie robił. Bardzo dobrze udawał, to fakt, ale teraz nie stać go nawet na to. A ojciec zawsze jej powtarzał, że jest dziewczyną, że niczego nie osiągnie. Mama w nią wierzyła, ale ją zawiodła. W miejsce żali wstąpiło poczucie winy. Mama gdzieś tam jest, a ona nawet nie wie gdzie. Puściła oparcie krzesła. Rozbolały ją dłonie. Usiadła na łóżku, owinęła się sztywnym ruchem w prześcieradło. Przypominało sukienkę, w której tańczyła swój popisowy numer. Dotykało jej ciała tak bezpośrednio, jak dotykać mógł każdy klient. Przesunęła rękę na brzuch. Lubiła wyobrażać sobie, że jest w ciąży, a mąż niedługo wróci. Lubiła wyobrażać sobie, że kochają się w czystej pościeli, że jest przyjemnie. Nie jakieś głośne rozkosze, ale zwykła, naturalna przyjemność bez przekleństw i ciągnięcia za włosy. Tak bardzo chciała gotować i prać dla kogoś obok i dla kogoś w niej. Kropla spłynęła po policzku. Kolejna kropla z mokrych włosów.
Wstała gwałtownie, związała włosy i uderzyła się w twarz. Pomogło. Rozścieliła łóżko i położyła się. Długo nie mogła zasnąć. Sen zawsze zdawał się ją omijać. Gdy nadszedł był płytki i nerwowy. Rano wstanie i po raz kolejny ubierze się w obojętność. Zarzuci sztuczny uśmiech. Przeżyje kolejny dzień i po raz kolejny będzie umierać nocą. Kolejne płaty nadziei na coś, co można nazwać " czymś lepszym", będą odchodzić z jej skóry. Wróci do domu, weźmie prysznic, a na tarasie spojrzy w niebo. A tam nie będzie spadającej gwiazdy.


komentarze
avatar modliszqa
2008-06-08, 13:41:04:
smutek bez M
najpierw kilka uwag :-)

-"Zbyt rozkojarzona była żeby wyłapać te czynności" - bez "była"

-"W miejsce żali wstąpiło poczucie winy" -"Miejsce żalu zajęło poczucie winy"

"Usiadła na łóżku, owinęła się sztywnym ruchem w prześcieradło." - nie bardzo widzę sztywny ruch - może więc lepiej "(...) mechanicznie owinęła się prześcieradłem" w następnym piszesz,że przypominało sukienkę - nie bardzo ją sobie wyobrażam :D, chyba, że w dotyku to podobieństwo - ale wtedy warto to zaznaczyć

w samej końcówce spore zagęszczenie"kolejny"
w ostatnim zdaniu - dodałabym - "znowu"

smutne
ładnie zapisane, jest obraz


ciepło
jola
--
Imperare sibi maximum est imperium (Seneka)

avatar Naamah Di.
karinop.pl
2008-06-14, 18:12:18:
...by przelać świeży grzech na papier...
Powtórzenia przy końcówce mają być, a za resztę uwag ciepło dziękuje :)
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

O utworze:

wyświetleń:764
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Naamah Di.
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.