Dream Maker
w w w . j e s t - l i r y c z n i e . a r t . p l


spis treści

*Nie ma Nikogo*
***(Poszukiwanie Miłosci)
Życie-Emocje[Samotny Spacer)
**Do Fantazji**
O człowieku...


*Nie ma Nikogo*

Widziałem ptaki
Wzbijały się lekko niczym cząsteczki helu
Widziałem skały
Stąpały twardo po swej scieżce ku chwale
Widziałem Ciebie
Jak starałas odebrać sobie ciało
Jedyne ciało...

Zastanawiałem się
Ile czasu posiada ptak nim spadnie na ziemię
Zastanawiałem się
Ile czasu posiada skała nim powietrze ją przemiele
Zastanawiałem się
Jak duzo czasu posiadasz Ty
Posiadasz eternię...

Słyszałem kosmos
Gdy delikatnie muskał me uszy swą nieskończonością
Słyszałem wiatr
Gdy wyśpiewywał mi spokojnie swą samotną pieśń
Słyszałem Ciebie
Jak wołałaś o pomoc
Nie nadszedł Nikt...


* * *

***(Poszukiwanie Miłosci)

Pożoga, ogień strawił kwiaty
Wiatr rozwiał rozgrzane prochy
Nie zostało już nic
Pozostaliśmy sami...

Pożoga, ogień strawił kwiaty
Woda skropiła umęczoną ziemię
Szukamy nadziei
Pozostaliśmy sami...

Pożoga, ogień strawił kwiaty
Ziemia wydała nowe plony
Pozostała tylko nadzieja
Pozostaliśmy sami...

Pożoga, ogień strawił kwiaty
Znów widzimy piękno
Odzyskaliśmy nadzieję
Mamy kwiaty...

Pożoga, ogień strawił kwiaty
Wiatr rozwiał rozgrzane prochy
Nie zostało już nic
Pozostaliśmy sami...

...


* * *

Życie-Emocje[Samotny Spacer)

On
I jego samotny spacer
Pióro
I łzy przelane na papier
Mechanizm obronny
Tryk! Tryk! Tryk!
Zmiana kół zębatych...

Ona
I jej samotny spacer
Łzy
I oczy wlepione w papier
Mechanizm obronny
Tryk! Tryk! Tryk!
Zmiana kół zębatych...

Ogień
I splamione krwią róże
Oczy
I emocje ludzkie
Mechanizm obronny
Tryk! Tryk! Tryk!
Zmiana kół zębatych...

Zegar
I Wskazówki wyższej siły
Czas
i koniec mej wędrówki
Mechanizm ostateczny
Tyk...Tyk...Tyk...
Wymiana kół zębatych...


* * *

**Do Fantazji**

Zgrzyt łamanych kości
Pękających pod naciskiem ostrzy
Świst strzał – wwiercających się w czaszki
To anioły! To anioły upadły…
Śnieżno-białych piór miliony na niebie
Okrzyki rozpaczy
Nowa Ewangelia:
„Śmierć wam wybaczy”
To anioły! To anioły upadły…

Lśniące zbroję pokryte kurzem
Pióra trawione przez płomienie
Przeszyte płuco anielskich władców
To anioły! To anioły upadły…
Miecz –wrzynam Ci go w brzuch
Ocieram ostrze - nacieram - jestem tuż-tuż
Szaleństwo wolności
Widzę dźwięki…słyszę chaos…
To anioły! To anioły upadły…

Spłonął już Olimp
Nastał czas Babilonu
Anioły upadły
Zostałem sam na polu boju
Szybki obrót - wracam do domu..


* * *

O człowieku...

Gdy jedno upada
Drugie wznosi się w górę
Puste dzieci
Rozumy wklejone w koszule

Gdy jedno się wznosi
Drugie ślizga się w dół
Puste dzieci
Rozumy wtopione w muł

Gdy jedno jest szczęśliwe
Drugie w kącie płacze
Puste dzieci
Rozum z okna powoli skacze

Gdy jedno chce jeść
Drugie jest łapczywe
Puste dzieci
Rozumy w barze - na piwie

Gdy jedno umiera
Drugie we łzach tonie
Puste dzieci
Rozum na piekielnym tronie

Lecz gdy koniec się zbliża
Oboje błagają o przebaczenie
Puste dzieci
Kwiaty odczuwajace cierpienie