..:DeSse:..
w w w . j e s t - l i r y c z n i e . a r t . p l


spis treści

Z dnia na dzień
Koperta
O imię...
Pomoc


Z dnia na dzień

...i nic, tylko budzę się
rankiem stałym,
- i szarym
bezludnym prawie
z 'niebyłego' snu, by
wstać i dumnie spić
z gorzkiej kawy życia
piankę codzienności

Z dnia na dzień
trzeba zwiększać dawkę małych
dobroci, ziarenek cukru
by poczuć to tchnienie
dnia szczęścia - dobrej nocy

I patrzeć przez wieczność słodyczy
jak barwę zmienia
Z dnia na dzień
coraz to bledszy, i bledszy
tej czerni odcień
wlewa się we mnie


* * *

Koperta

zamknęłam cię w małej kopercie
znaczek ze strzępów marzeń
nakleiłam w rogu szarości

adres? - nieznany, nieważny

niosę ją korytarzami wspomnień,
pokonuje zakręty słów,

unoszę do góry doznaniami
nieprawdziwymi, chcąc uchronić
od prawdy wypowiedzianej za bardzo

zakrywam płaszczem fałszywych zeznań
wspinam się po drabinie jadowitych słów

i sercowym kluczem otwieram
wrota strychu moich myśli
- tam ją zostawiam,
przysypując podrobionymi uczuciami


* * *

O imię...

Wołam cię
słyszysz?
Czas wybija kolejną nudę,
A ja wołam do ciebie o imię Twoje.


Ciężkimi dniami dręczysz mnie
Swoimi słowami niezrozumiałymi...
Pretensje? Żal? Gniew? Błagania?


Już nie chcę
Już przestań

Przestajesz...

sekunda... słuchanie...

Ciemności ślad na psychice zostawiasz,
Bo znowu targasz mój spokuj,
Zachwienie ducha
Uważaj!
- żeby nie spadł z ramienia...!


Dzwoni telefon
- pukanie w pustkę
odrzucenie rozmowy z 'panem Nikt'...


Czy zgadłam?


* * *

Pomoc

Zamykam oczy,
i podróżuję samochodem z realności.
Napędzają go resztki marzeń.

Gdzieś w okolicach monarchii Sumienia...
Gwóźdź!
Pękło jedno koło prawdy...

Wieczne czekanie na nienadchodzącą pomoc,
samowystarczalne bicie serca
podtrzymuje umarłe chęci.

Jak długo jeszcze trwać tu będę?
Ciemno już się robi,
gaśnie krzywy płomień chorej miłości,
pozostał tylko mały promyczek słonecznej nadziei.

Za wieczność,
za dwie...

O! Nadeszła pomoc
- Pani Wyobraźnia, miło mi...
- i daje mi dłoń do pocałunku.